|
|
|
Pokojówka |
|
Wróciłem że stoku niecałą
godzinę przed zmierzchem. Przyjemne drewniane wnętrze hotelu i ciepłe
powietrze klimatyzacji natychmiast zachęciły mnie do gorącej kąpieli.
Z taką też myślą ruszyłem po schodach do pokoju. Na korytarzu
zauważyłem pokojówkę. Młoda, na oko dwudziestodwuletnia dziewczyna.
Podrywałem ją już od dwóch dni, ale zawsze potrafiła mnie zbyć swoim
szczerym uśmiechem. Zagaiłem do niej i tym razem. Dzisiaj wydawała się
bardziej otwarta na luźną rozmowę niż zazwyczaj. Zachęcony jej
postawą, zaprosiłem ją na lampkę wina. Dziewczyna chwilę ważyła coś w
myślach, po czym z tym swoim rozbrajającym uśmiechem, że kończy za
godzinę, jeśli się zdecyduje, to zajrzy do mnie. Pożegnaliśmy się i
wszedłem do pokoju. Nie ma to jak w domu - pomyślałem rzucając ciuchy
na wersalkę. Do łazienki wszedłem już zupełnie nagi. Napuściłem wody
do wanny, wlewając jakiś płyn do kąpieli. Szumiąca woda z kranu
działała na mnie kojąco. Zdecydowałem się jeszcze na papierosa.
Paliłem stojąc w pokoju przy oknie. Powoli zaczynało już szarzeć i
zerwała się śnieżyca. Chociaż na wyciągnięcie ręki szalał wiatr, a
płaty śniegu wirowały w powietrzu, ja stałem sobie w ciepełku,
zupełnie nagi, zaciągając się papierosem, a z łazienki dobiegał mnie
relaksujący szum wody. Kiedy zanurzałem się ostrożnie w wannie
łazienka była pełna pary. Ułożyłem się wygodnie. Gorąca woda doskonale
rozluźniała moje obolałe mięśnie. Zamknąłem oczy i rozkoszowałem się
chwilą.
Otwarłem oczy dopiero, kiedy usłyszałem, że otwierają się drzwi do
mojego pokoju. Wyskoczyłem z wanny jak oparzony. Dopiero, kiedy wbiłem
się w szlafrok, przypomniałem sobie, że umawiałem się z pokojówką.
Wystawiając głowę przez drzwi, zobaczyłem ją, więc powiedziałem, żeby
nalała nam wina, a ja wychodzą za minutkę. Stałem chwilę, wpatrzony w
lustrze w swoją zdziwioną twarz. Nie przypuszczałem, że przyjdzie. Pod
szlafrokiem nie miałem zupełnie nic. Owinąłem się szczelnie i
wyszedłem.
Stała przy komodzie tyłem do mnie. Wciąż miała na sobie swój służbowy
strój. Czarna koszulka i spódniczka z białymi akcentami. Jej zgrabne
nogi ukryte były czarnymi pończochami. Jedyne, co się zmieniło, to jej
uczesanie. Kasztanowe włosy swobodnie opadały na jej szczupłe ramiona.
Zatrzymałem się tuż za nią. Kieliszki były już napełnione. Odchyliłem
kosmyk jej włosów i wyszeptałem jak bardzo się cieszę, że przyszła.
Uśmiechnęła się, jak to miała w zwyczaju, a ja poczułem jej dłonie,
rozsupłujące pasek od szlafroka. Byłem oszołomiony i zaskoczony.
Sam nie wiem, czy to jej bezpośredniość, zapach perfum czy może
bliskość jej ciała tak na mnie podziałały. Kiedy poły szlafroka
rozchyliły się, zrobiła nieznaczny krok w tył. Poczułem, jak mój
sztywny członek wtula się w jej jędrne pośladki. Instynktownie
położyłem dłonie na jej biodrach, jeszcze nieznacznie przytulając ją
do siebie. Miała cudowne próżne ciało. Zsunąłem dłonie niżej.
Masowałem jej uda, przesuwając dłonie coraz wyżej, aż poczułem zamiast
jedwabnego dotyku pończoch gładką skórę jej ciała. Odchyliła głowę w
tył. Zacząłem muskać ustami jej szyję. Kiedy zamruczała, wysunąłem
również języczek. Pieściłem tak jej szyję i podbródek, a rękami
podciągnąłem mocno jej czarną spódniczkę z białym fartuszkiem.
Teraz mój sztywny członek wtulił się w jej ciepłe jędrne pośladki.
Paluszkami zacząłem głaskać jej muszelkę. Nie wiem, co mnie bardziej
podnieciło, fakt, że nie miała na sobie majteczek czy to, że była
zupełnie wygolona. Gładka skóra starannie wydepilowanej różyczki była
już bardzo mokra. Zakryłem ją całą swoją dłonią i leciutko uciskałem.
Na znak akceptacji zamruczała i zakręciła tyłeczkiem. Kiedy wsunąłem
palec do środka, westchnęła. Masowałem ją tak chwilkę, aż poczułem,
jak dotyka mojej dłoni i kieruje ją do swoich ust. Wzięła w usta
paluszek, którym ją masowałem i wyssała go dokładnie i powoli.
Pocałowała mnie, wsuwając głęboko w moje gardło swój zwinny języczek.
Jej paluszki zacisnęły się ostrożnie na moich jądrach. Masowała mnie w
ten sposób a ja drugą wolną dłonią głaskałem jej mięciutką cipkę.
Staliśmy tak w niemal ciemnym pokoju. Jedyne światło sączyło się z
lampki nocnej. Zza okna dochodziły gwizdy i wycie wiatru.
- Wejdź we mnie - wyszeptała.
Złapałem twardego pulsującego członka i przyłożyłem do mokrego sromu
pokojówki. Pokręciła głową przecząco.
- Nie tutaj - westchnęła.
Zrozumiałem ją. Jeszcze przez chwilę masowałem żołędziem jej mokrą
szparkę, po czym całego mokrego wsunąłem miedzy jej pośladki.
Natychmiast wypięła tyłeczek w moją stronę. Zacząłem wbijać się
ostrożnie w jej dziurkę pomiędzy rozkosznymi pośladkami. Oparła ręce o
komodę, przewracając kieliszek z winem. Była dość ciasna, ale po kilku
chwilach wsunąłem go całego. Jedną ręką przytrzymywałem ją za biodro,
a drugą masowałem jej łechtaczkę. Rozchyliła nieco nogi, żeby ułatwić
moim paluszkom dostęp. Poruszałem się w jej tyłeczku powoli, ale
zdecydowanie. Kiedy znowu zaczęła masować moje jądra, niewiele
brakowało mi, żeby skończyć w jej pupie. Ona jakby to czując, odsunęła
się powoli, aż mój członek wysunął się z pomiędzy pośladków.
Przyklęknąłem nieco zadyszany i zdezorientowany. Pokojówka lekkim
ruchem ręki dała mi do zrozumienia, żebym się położył.
Leżałem na drewnianej podłodze, ale na szczęście pode mną znajdował
się mój mięciutki szlafrok. Patrzyłem z dołu na dziewczynę. Jej strój
pokojówki, pognieciona spódniczka i potargane włosy podniecały mnie.
Patrzyła na mnie stojąc, jej czarne oczy lśniły w półmroku. Podeszła
bliżej i bezceremonialnie usiadła mi na twarzy, zadzierając
spódniczkę. Patrzyłem na jej muszelkę i nawet nie zauważyłem, jak
rozlała czerwone wino wprost na nią. Jej intymny zapach mieszał się
teraz z wytrawnym winem. Wziąłem w usta jej wargusie i zacząłem ssać.
Nie chciałem uronić żadnej kropelki. Pieściłem ją języczkiem i ustami.
Pomagałem sobie palcem. Dziewczyna była jakby w transie. Prężyła się,
wyginała ciało w łuk i mruczała jak kotka. Czułem, że za chwilę będzie
szczytować. Zaczęła rytmicznie poruszać biodrami. Wreszcie nie
wytrzymała i dosiadła mnie. Wbiła się na sztywnego członka i ujeżdżała
mnie. Czułem, jak zaciska swoją rozgrzaną cipką na moim penisie.
Oparła się rękami na moich piersiach. Poruszała się w górę i w dół, w
górę i w dół... Kołysała biodrami. Pokój wypełniały teraz nasze
szybkie oddechy. Pomruki, jęki. Jej włosy muskały moją twarz. Oboje
zbliżaliśmy się do szczytu. W końcu znieruchomieliśmy. Wystrzeliłem
ciepłymi strugami, wypełniając jej wnętrze. Po kilkunastu sekundach
opadła niemal bezwładnie na mnie i wtulona leżała bez ruchu. Minęło,
co najmniej piętnaście minut, kiedy zapytała, czy może zostać na noc.
Zgodziłem się i zaproponowałem kąpiel. Zgodziła się.... |
|
|
|
|
Pełny dostęp do serwisu filmowego z pełnymi filmami porno po
skorzystaniu z jednej z poniższych płatności. |
|
|
|
|
|
|